Nueva Cancion i Violeta Parra

Samodzielny projekt badawczy dr Justyny Laskowskiej-Otwinowskiej, kurator w PME w Warszawie,  objął badania archiwalne i gabinetowe w latach 2017-2019 i początkowo dotyczył społecznej roli ruchu nuevo cancion w Ameryce Środkowej i Południowej. Ludoznawczy charakter tego ruchu został zestawiany z europejskimi nurtami zainteresowania muzyką ludową. Z badań tych wyłoniło się zainteresowanie badaczki charakterem rewolucyjnym tego ruchu, co już bezpośrednio skierowało jej uwagę na osobę Violety Parra. Spotkania w ambasadzie Chile w Warszawie zaowocowały rozpoczęciem poszukiwań zagubionych nagrań tej śpiewaczki z okresu jej pobytu w Polsce w 1955 roku na słynnym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie. Badaczka odnalazła trzy nagrania: na matrycach firmy Muza oraz na płytach, które zostały przekazane Muzeum Violety Parra w Santiago de Chile.

Efektem realizacji tego projektu były, ponad to, dwa wystąpienia na seminariach PAES, w 2018 i 2019 roku. Jeden z wykładów został wytypowany do publikacji PAES. Również ambasada Chile zaprosiła dr Justynę Laskowską-Otwinowską do przeprowadzenia wykładów na temat tego znaleziska w Chile – w Muzeum Violety Parra oraz w siedzibie chilijskiego MSZ. Niestety zamieszki społeczne w 2019 w Chile, w ostatniej chwili uniemożliwiły realizację tego zamierzenia. Jednak wyniki swoich poszukiwań i ustaleń badaczka zamierza  wykorzystać w postaci wystawy o muzyce buntu w ruchach społecznych w kolejnych latach. Obecnie zainteresowania społeczną rolą muzyki są przez badaczkę kontynuowane w postaci eksploracji tematu kształtowania się zalążka muzyki popularnej w początkach XX wieku w miejscach nasilającego się kontaktu międzykulturowego w obszarach objętych kolonizacją.

Kto nam dał muzykę andyjską?

W serii podcastów o kolonializmie, które sporządzałam dla Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, zamieszczanych na muzealnym kanale Spotify, opisywałam, w jaki sposób – dzięki rozwojowi przemysłu fonograficznego, muzyka ludowa kolonii stała się muzyką popularną. Towarzyszyły temu procesowi przeróbki i transformacje dokonywane w studiach nagraniowych czy w miejscach przenikania się różnych skolonizowanych narodów i ich kultur – w portach czy w ośrodkach przemysłów wydobywczych rozwijanych przez europejskie imperia. Jednak bezwzględnie, bazą muzyki popularnej była muzyka kolonii. Wiele gatunków, które dziś obserwujemy na konkursach tańca towarzyskiego, takich jak rumba, tango, samba, cha-cha czy jive wywodzą się z tego procesu i są bezpośrednim jego owocem i pamiątką.             Przenikanie muzyki rodzimej Ameryki Południowej do kultury globalnej XX wieku następowało także w inny sposób, czasem wysiłkiem jednego tylko człowieka. Mam na myśli Atahualpę Yupanqi czyli Héctora Roberta Chavero Aramburu urodzonego 31 stycznia 1908, argentyńskiego pieśniarza, muzyka i pisarza uznawanego za najważniejszego twórcę muzyki folk w Argentynie. Parę słów o jego pochodzeniu, które wydaje się być bardzo ważnym kontekstem dla jego twórczości. Ojciec Atahualpy Yupaqui był metysem wywodzącym się z rdzennej ludności, podczas gdy matka była Baskijką. We wczesnych latach życia Yupanqui intensywnie podróżował po północno-zachodniej Argentynie badając rdzenną kulturę. Przez szacunek dla swych indiańskich korzeni przyjął estradowy pseudonim Atahualpa Yupanqi od imion słynnych przywódców indiańskich. Miał też poglądy lewicowe, a gdy stał się aktywnym politycznie, wstąpił do Komunistycznej Partii Argentyny. W 1931 r. brał udział w nieudanym powstaniu przeciwko rządowi generała José Félix Uriburu, który usunął prezydenta Hipolita Yrigoyena. O tym ostatnim wspominam siłą anegdoty, gdyż był bohaterem pierwszego na świecie pełnometrażowego filmu animowanego pt.  El Apostol, który powstał w roku 1917 w Argentynie. Wracając do bohatera naszego podcastu – po klęsce powstania zmuszony był szukać schronienia w Urugwaju. Wrócił do Argentyny w 1934 roku.             W 1935 roku Yupanqui rozpoczął koncertowanie w Buenos Aries, a jego kompozycje zyskiwały na popularności, także radiowej. Jednak ze względu na przynależność do partii komunistycznej, która trwała do 1952 r., jego twórczość była cenzurowana, a on sam kilkakrotnie zatrzymywany i więziony w okresie prezydentury Juan Perona. W latach 1944-1949 przebywał ponownie na wygnaniu w Urugwaju, by powrócić do Buenos Aires w 1952 roku. Uznanie dla etnograficznej twórczości Yupanqui stało się powszechne w latach sześćdziesiątych, gdy artyści o lewicowych poglądach z argentyńskiego nurtu  nuevo canciónero, zaczęli wykonywali jego kompozycje. Zmarł we Francji w 1992 roku.

Atahualpa Yupanqui był pierwszym muzykiem latynoamerykańskim, który starał się propagować muzykę Indian andyjskich. Korzystał z tego folkloru już w latach 30-40 XX wieku: komponował utwory z wykorzystaniem „stylu andyjskiego” i treści piosenek ludowych, głównie Indian Kolla i Calchaqui. Zainteresowanie Atahualpa Yupanqui muzyką indiańską wynikało, jak twierdził, z troski o najbardziej zmarginalizowaną grupę społeczną, jaką byli Indianie, wyrzuceni całkowicie poza nawias życia społecznego Argentyny. Program społecznej poprawy bytu najbiedniejszych wprowadzany przez Juana Perona w latach 40 XX wieku nawet o nich nie wspominał. Z folklorem Kolla i Calchaqui twórca spotykał się w dolinach północnych prowincji Argentyny: Tucuman i Salta, gdzie schodzili oni ze swych andyjskich siedzib, by najmować się do pracy sezonowej w wielkich latyfundiach.

Wobec braku zainteresowania polityków sytuacją Indian, popularyzowanie pieśni ludowych miało stać się narzędziem walki –„grotami ich strzał”. Artysta podkreślał znaczenie kultury Indian, uznając ją za pełnowartościowe dziedzictwo Argentyny obok kultury kolonizatorów. Głosił równość obu wątków oraz naturalne ich następstwo w postaci, która zyskała miano indo-criollismo. Tym samym dokonał poważnego przełomu w kulturze swego kraju: dotychczasowi barbarzyńcy, z którymi należało bezwzględnie walczyć, stawali się mądrymi przodkami.

Sam Atahualpy Yupaqui cenił najwyżej ten aspekt muzyki Indian, który zawierał w sobie opisywanie dramatu ich egzystencji, tak, jak w refrenie jego utworu pod tytułem: „El arrivo va”, będącym cytatem pieśni indiańskiej: „Smutek  i bydło schodzą tymi samymi ścieżkami/ Smutek jest nasz, bydło jest kogoś innego /”.

Utwór ten jest pierwszym w aktywistycznym nurcie muzyki zaangażowanej Ameryki Południowej.  Można również zaryzykować twierdzenie, że też dzięki niemu świat usłyszał dźwięki muzyki andyjskiej w ogóle. Jeśli chcielibyście zapoznać się z całym podcastem i posłuchać tej pierwszej pieśni protestu, to zajrzyjcie pod link PME w Warszawie: https://open.spotify.com/show/0AMYbItFq0NeVqGPBNi4cQ?si=NxhcT6IjSGSOxU7YlEJ9eQ&nd=1.