Literatura jest zwierciadłem kultury

Nic nie obrazuje tego banalnego stwierdzenia wyraźniej i dobitniej niż słynny tekst Laury Bohannan, antropolożki z Uniwersytetu w Chicago, która podczas przeprowadzania badań terenowych w Afryce Zachodniej u ludu Tiw, sprowokowana przez dotychczasowych interlokutorów zaczęła im opowiadać o Hamlecie, duńskim królewiczu. Nie wszystko w tej opowieści mogli zrozumieć, ale starali się bardzo zadając jej kłopotliwe pytania.

„- Co to jest duch? Czy to omen? – zapytali

– Nie duch jest kimś kto nie żyje, ale może chodzić i mówić, ludzie go widzą i słyszą, ale nie mogą go dotknąć.

– Można przecież dotknąć zombi – ktoś zaprotestował.

– Nie, nie,  to nie było martwe ciało ożywione przez czarownice. Nikt nie sprawił, że ojciec Hamleta chodził. To on sam.

– Zmarły człowiek nie może chodzić – odpowiedzieli jak jeden mąż

Byłam skłonna do kompromisu.

– Duch to cień zmarłego – oświadczyłam.

– Zmarli nie rzucają cienia – sprzeciwili się stanowczo.

– W moim kraju rzucają – wypaliłam”

Sens dzieła literackiego, napięcie między bohaterami, istota toczącego się między nimi dramatu i szersze tło, na którym się on rozgrywa to elementy dzieła literackiego osadzone głęboko w kulturowym kontekście. Dla ludzi z innego kręgu kultury mogą być zupełnie niejasne a nawet pozbawione sensu. Rozwikłanie tego sensu, zrozumienie znaczeń zamkniętych w literackich opisach ludzkich relacji stanowi atrakcyjną drogę etnograficznego poznania.

Stwierdzenie, że literatura jest zwierciadłem kultury nabiera świeżości i blasku prawdy w zetknięciu z twórczością literacką  przedstawicieli innej grupy etnicznej. Literatura, którą – choć jest to dla niej krzywdzącym zawężeniem – nazywa się literaturą etniczną stanowi bezpośrednie źródło wglądu w kulturę innej grupy i ma nad pretendującym do obiektywności opisem etnograficznym tę przewagę, że wywołując zaangażowanie emocjonalne umożliwia głębsze zidentyfikowanie się z  przeżyciami bohaterów, a tym samym lepsze zrozumienie ich sytuacji. Uzupełnia, wzbogaca i pogłębia doświadczenie spotkania przekładając abstrakcyjne procesy społeczne i historyczne na doświadczenie jednostkowe. Literaturze do etnologii czy antropologii kulturowej zresztą niedaleko. Relacje etnograficzne są bliskimi krewnymi literatury, bo jak mówi Clifford Geertz, etnograf jest tłumaczem, przekładającym realia jednej kultury na inną, a  robi to pisząc właśnie.

Szczególny jest przypadek dzieł autorów amerykańskich pochodzenia indiańskiego. Ich ambiwalentna pozycja nie może umknąć uwadze. Pisanie stawia ich pomiędzy kulturą amerykańską a tradycjami z jakich się wywodzą.  Są u siebie w swoim własnym kraju, ale zepchnięci do mniejszości, pochodzący z narodów zmuszonych do asymilacji pozbawieni zostali w wielu przypadkach rdzennego języka. Piszą po angielsku o własnych tradycjach, w których istniała tylko tradycja opowieści ustnej. Negocjują pisaniem swoje miejsce w świecie literatury powszechnej i swojej własnej. Negocjują pisaniem swoje miejsce w społeczności pisarzy, w społeczeństwie amerykańskim i w społeczności plemiennej. Pisząc po angielsku, odbudowują ustną tradycję, budują mosty między przeszłością a współczesnością. Definiują, opisują co to znaczy być Indianinem we współczesnym świecie, przybliżają doświadczenie nierzadko traumatycznej zmiany, oraz oporu przeciw niej, pokazują jak plastycznie zmienia się tradycja kiedy celem jest przetrwanie.

Paula Gunn Allen, pisarka i krytyk literacki powiedziała kiedyś o współczesnej literaturze amerykańskich Indian: “Myślę, że literatura tubylczych Amerykanów jest  przydatna dla każdego, kto stara się przenieść z jednego świata do innego. W Ameryce, to z pewnością dwie trzecie wszystkich ludzi.[i]

Stwierdzenie to można by rozszerzyć, doświadczenie spotkania innej kultury i podejmowanie, z różnym skutkiem, prób przystosowania się do niej jest doświadczeniem powszechnym w dzisiejszym świecie. Twórczość pisarzy amerykańskich pochodzenia indiańskiego jest dobitnym i ważnym głosem przedstawiającym proces zmiany kulturowej, rozpadu tradycyjnych kultur z ich systemem wartości i dewastacji jakich ów rozpad dokonuje w lokalnych społecznościach i w poczuciu tożsamości jednostek. Przedstawia doświadczenie kulturowej i psychologicznej pustki jaka powstaje zanim nowe, formujące się wartości zdołają ją wypełnić. Głównym tematem prozy indiańskiej jest walka z ową pustką w wymiarze indywidualnego doświadczenia. Indiańscy pisarze, czy raczej amerykańscy pisarze pochodzenia indiańskiego proponują model powieści przetykanej wątkami i elementami zaczerpniętymi z tradycyjnych kultur, które wplecione są w fabułę tak ciasno, że sama powieść staje się płynnie i naturalnie ostatnim ogniwem w łańcuchu przekazywanych z pokolenia na pokolenie ustnych opowieści, stawiając współczesnych pisarzy w jednym szeregu z plemiennymi bajarzami.

Literatura tubylczą można podzielić na  kilka kategorii – gruba linia podziału przechodzi między literaturą tradycyjną i współczesną.

Tradycyjna  literatura, ustna dzieli się na sakralną i świecką, obrzędową i opowiadaną dla rozrywki.  Spisywana przez antropologów, badaczy folkloru, miłośników Indian i tłumaczona, w pełni zasługuje na miano literatury. Indiańska literatura ustna została w części zapisana, nawet nagrana przez  wczesnych antropologów amerykańskich,  którzy byli głęboko przeświadczeni, że języki indiańskie umierają i wkrótce ich pieśni, opowieści i  mity znikną zupełnie. Wiele z tych tekstów odkrywanych na nowo i nierzadko tłumaczonych ponownie zaczyna być docenianch dla ich wartości estetycznej i literackiej.

Literatura pisana.

Indianie pisali od dawna. Pisali autobiografie, spisywali opowieści plemienne, tworzyli niemal  antropologiczne relacje.

Pierwsza praca indiańskiego pisarza to kazanie wydane przez Samsona Occom w 1772 roku – kazanie wygłoszone na okoliczność egzekucji – “A sermon preached at the execution of Moses Paul, and Indian”. Autor  w formie kwiecistej mowy opisuje dewastacje jakie indiańskie rodziny cierpią z powodu alkoholizmu, tego importu białych.

Ewa Dżurak

[i] Laura Coltelli, “Paula Gunn Allen,” in her Winged Words: American Indian Writers Speak (Lincoln: University of Nebraska Press, 1990), pp. 10 – 39.

Read more hidden text

Read more

Leslie Marmon Silko

Leslie Marmon Silko jest jedną z najciekawszych pisarek indiańskich, jej pióro przepięknie, poetycko i prawdziwie maluje obraz, sytuację, problem. Urodziła się w Albuquerque, w Nowym Meksyku, w 1948 roku. Dzieciństwo spędziła w Laguna Pueblo, w rodzinnym, wielopokoleniowym domu, wychowywana  w atmosferze szacunku do tradycyjnej kultury Pueblo. Pochodzi z rodziny o mieszanym rodowodzie. Robert Marmon, jej pradziadek, przybył ma Południowy Zachód wraz z bratem w 1872 roku z Ohio. Osiedli na stałe w Laguna Pueblo. Obaj wżenili się w tubylcze rodziny i obaj sprawowali funkcje administracyjne w Pueblo. Rodziny, które założyli były motorem zmian w tradycyjnej kulturze Laguna. Jednocześnie były też ośrodkami przechowywania tradycyjnych opowieści plemiennych. Dwie ciotki, które Leslie Silko ciepło wspomina w każdym niemal wywiadzie, wprowadziły ją w magiczny świat ustnej opowieści, świat słowa niosącego tradycję, mądrość życiową i esencję bycia Indianinem Pueblo. Szczególnie Ciotka Susie, która ukończyła Carlisle Indian School[i] i Dickinson College również w Carlisle w Pensylwanii miała wielki wpływ na twórczość i sposób traktowania słowa przez siostrzenicy. Susie po skończeniu internatowej szkoły wróciła do Laguna i podjęła pracę jako nauczycielka w miejscowej szkole. Została także strażniczką i zbieraczką ustnych opowieści plemienia. Dla Leslie była niewyczerpanym źródłem informacji o kulturze i przekazicielką tradycyjnych opowieści.

Leslie Silko rozpoczęła swą edukację w miejscowej szkole w Laguna, ale jeszcze w szkole podstawowej przeniosła się do szkoły katolickiej w Albuquerque. W tymże mieście, na Uniwersytecie Nowego Meksyku rozpoczęła studia i ukończyła anglistykę w 1969 roku. Po otrzymaniu stopnia bakałarza podjęła na krótko studia prawnicze, ale szybko doszła do przekonania, że prawo nie jest jej powołaniem i oddała się pisaniu. Wykładała w Navajo Community College w Tsaile w Arizonie. W roku 1974 wydała pierwszy tomik poezji Laguna Woman. W tym samym roku wydano pierwszą antologię opowiadań autorów indiańskich pod tytułem The man to send rain clouds pod redakcją Kenneth’a Rosena. W owym tomie  zawarto sześć opowiadań Silko, które przyniosły jej względny rozgłos. Przyniosły też grant z National Endowment for Humanities. Uzyskane pieniądze pozwliły jej spędzić dwa lata w Ketchikan na Alasce, gdzie powstała powieść Ceremony.  Po powrocie wykładała creative writing na Uniwersytetach Arizony i Nowego Meksyku.  Jest laureatką wielu nagród i grantów, które umożliwiły jej pisanie prozy, poezji a także uprawianie eseistyki. Nie tylko pisanie składa się na twórczą działalność Leslie Silko. Oprócz wydania kilku ważnych powieści i opowiadań, dwóch tomików poezji, tomu listów i esejów, nakręciła filmy dokumentujące jej doświadczenia według własnego scenariusza i  namalowała mural w centrum Tucson, zajmuje się też fotografią. To po ojcu – Lee Marmon jest znanym fotografem, słynnym z czarnobiałych zdjęć plemiennych postaci.

 

W centrum zainteresowań twórczych Leslie Silko znajduje się przełożenie formy tradycyjnej ustnej opowieści, na mającą szerszy krąg odbiorców formę pisaną. Pragnie ona nie tylko w treści ale i w samej formie swych utworów zamknąć charakter opowiadania ustnego. Przekazać zawartość, dynamikę i otwartość sytuacji, podczas której ktoś opowiada historię, w zamkniętej, skończonej formie opowiadania zapisanego. Podkreśla nieustannie w swej twórczości znaczenie opowieści i ustnego przekazu kulturowego dla zachowania tożsamości etnicznej, kulturowej i dla zdrowia psychicznego.

Leslie Marmon Silko zdobyła sławę po opublikowaniu  w 1977 roku powieści Ceremony. Powieść ta, choć niełatwa, szybko zdobyła szerokie uznanie, znalazła się na stałej liście lektur w programie nauczania literatury współczesnej na amerykańskich uniwersytetach i do dziś jest jedną z najbardziej znanych powieści stworzonych przez autora pochodzenia indiańskiego. Napisał o niej James Wright (poeta zdobywca nagrody Pulitzera), z którym autorka prowadziła potem interesującą korespondencję: „Mógłbym nazwać Ceremony jedną z czterech czy pięciu najlepsz ych książek o Ameryce, jakie kiedykolwiek przeczytałem. To prawda, ale nawet to nie oddaje sensu tego co chcę powiedzieć (…) ( w: The delicacy and strength of lace: Letters between Leslie Marmon Silko and James Wright) . Powieść to wielowątkowa i wielowymiarowa, w której centrum stoi Tayo, weteran II  wojny  światowej, który wraca po długim pobycie w szpitalu do swego domu na terenie rezerwatu Navajo. Prześladują go koszmary wojenne, które, podobnie jak inni weterani, próbuje topić w alkoholu.  Doświadczenie horroru wojny na Pacyfiku, uczucie straty, zagubienia, rozpaczy mieszają się w rozchwianej, nadwyrężonej głowie Tayo z przeżyciami z dzieciństwa. Tayo jest bowiem osieroconym w dzieciństwie mieszańcem. Matka alkoholiczkazmarła więc młodo, a nieznany ojciec był zapewne jednym z jej licznych klientów. Tayo nigdy do końca nie został zaakceptowany przez wychowującą go ciotkę, która uwielbieniem darzyła tylko swego syna Rocky’ego, poległego na wojnie. Tayo siebie obarcza winą za śmierć kuzyna i przyjmuje zimne uwagi ciotki bez cienia skargi. Powieść opisuje jego wędrówkę po odzyskanie równowagi i tożsamości. Pomocą okazują się starsi członkowie rodziny babka i wuj, którzy rozumieją moc tradycyjnej ceremonii jaka może pomóc Tayo, a jednocześnie potrafią zrozumieć, że współczesne cierpienia spowodowane nowoczesnym złem wymagają specjalnych środków, a nawet istotnych zmian w tradycyjnych rytuałach. Dzięki działaniu, a  raczej wierze w magiczną moc tradycji Tayo ostatecznie wraca do równowagi i realizuje cel swego ukochanego wuja, hodowli meksykańskiego bydła na terenie pustynnego rezerwatu. Ceremony to wspaniała powieść o inności, gdzie elementy współczesnego świata przeplatają się z mitem i ustnymi opowieściami plemiennymi, gdzie przyroda i odnalezienie się w krajobrazie jest ważne dla zdrowia psychicznego równie mocno jak zaakceptowanie swojej inności i jej przezwyciężenie, powieść o akceptowaniu świata w całej jego złożoności, ale przeciwko bezmyślnej destrukcji zaburzającej  balans dobra i zła. Silko po mistrzowsku wykorzystuje elementy tradycyjnej kultury Pueblo, ich mity i elementy folkloru by nadać wędrówce Tayo ku uleczeniu wymiar wędrówki mitycznego bohatera i jednocześnie wymiar jak najbardziej rzeczywistego powrotu do równowagi psychicznej.  Na swej drodze Tayo spotyka wiele osób pomagających mu zrozumieć problemy obecnego świata; wuj Josiah, który w przeciwieństwie do ciotki okazuje młodemu podopiecznemu wiele serca,  szaman Betonie, który rozumie jak trudno jest połączyć w całość obce elementy i tajemnicza kobieta Ts’eh, postać posiadająca znamiona osoby mitycznej, z którą kontakt zabarwiony erotyzmem i religijną czcią Tayo przeżywa jak inicjację w ostateczne zrozumienie swej sytuacji. Powieść sama w sobie nie tylko opowiada o rytuale, ale sama jest leczącą ceremonią Rozpoczyna ją wiersz przywołujący mit Pueblo o Kobiecie Pająku, która snując swe myśli, nieustannie stwarza świat. „Siedzi teraz w swej komnacie i myśli to opowiadanie.

Opowiadam wam historię, którą ona myśli” – tymi słowami autorka stawia się w roli przekazującego relację jednej z najważniejszych postaci mitycznych Pueblo. Z drugiej strony powieść nabiera posmaku dziejącej się faktycznie rzeczywistości. Drugi wiersz mówi wyraźnie o znaczeniu ustnych opowieści dla przetrwania grupy:

„powiem wam coś o opowiadaniach,

nie dajcie się zwieść.

nie są one tylko rozrywką,

Widzicie, opowiadania to jedyna rzecz jaką mamy,

jedyna rzecz jaką mamy by zwalczać chorobę i śmierć”.

Powieść Ceremonia zasługuje  na bardziej szczegółowe omówienie w osobnym artykule.

Ceremony jest niewątpliwie najgłośniejszą i często wznawianą powieścią Silko, ale jej opowiadania, szczególnie Lullaby,  są równie często publikowane na łamach różnych antologii.  W poruszający do głębi sposób Lullaby przedstawia historię Ayah, starej kobiety Navajo, której zetknięcie z kulturą białych odebrało wszystko, dzieci, męża, sposób życia, ale nie odebrało jej pamięci i słów starych pieśni. Los Ayah jest często traktowany jako alegoria losu kultur amerykańskich Indian.

Intrugującym tomem w  twórczości Silko jest Storyteller (1981). Znajdują się w nim nie tylko opowiadania i utwory poetyckie, ale także wspomnienia autorki z Laguna przeplatane i wzbogacone rodzinnymi fotografiami. To w tym tomie autorka dotarła najbliżej do formy, w której granica między słowem mówionym i pisanym ulega zatarciu. Połączyła przekaz ustny, którego tradycyjność i znaczenie dla zachowania kultury Silko podkreśla przy każdej okazji z formą pisaną jakiej wymaga współczesny świat. Jedno z opowiadań zawartych w tym tomie, na które należy zwrócić szczególną uwagę nosi tytuł Storyteller i jest przepiękną mityczno-magiczno-realistyczną medytacją na temat znaczenia ustnej opowieści w kulturze grupy. Jest ono tym ciekawsze, że jego akcja rozgrywa się na Alasce, a bohaterką jest bezimienna dziewczyna-kobieta z narodu Yupik mieszkająca w bezimiennej miejscowości poza kręgiem polarnym. Przeplata się w tymopowiadaniu kilka opowieści, a każda z nich choć jest historią eksploatacji i kolonialnego spotkania posiada głęboki archetypiczny wymiar. Storyteller to także traktat na temat potęgi słowa, na temat opowieści, która ma moc sprawczą i kreacyjną, bez której istnienie zostaje zagrożone. Bezmierna lodowa przestrzeń, w którą wpisana jest opowieść pogłębia poczucie, że słowo mówione jest prawdziwym znakiem istnienia. Wariacją na temat ustnego przekazu jest też inne opowiadanie zawarte w tym tomie zatytułowane Yellow Woman. Głęboko osadzone w realiach Pueblo, opowiada w pierwszej osobie przygodę kobiety Pueblo porwanej przez obcego mężczyznę napotkanego nad brzegiem rzeki. Utożsamienie się uprowadzonej na wpół-dobrowolnie kobiety z mitologiczną Yellow Woman, jej pragnienie przeżycia ekscytującej przygody, jej rozmyślania na temat rodziny i mitu, jej fascynacja doświadczeniem bycia na granicy rzeczywistości a wreszcie powrót do codzienności, sprawiają że to współczesne opowiadanie może być potraktowane jako kolejna wersja opowieści i przypadkach Yellow Woman tak często wspominanych przez Pueblo.

Kolejna  powieść Silko to licząca ponad 700 stron powieść rzeka Almanac of the Death wydana w 1991. Mroczna to rzeka, ponura,  pełna wirów i odmętów, zaludniona odszczepieńcami, przestępcami, psychopatami najgorszego gatunku, zapowiadająca rychły koniec świata i odwołująca się moralnego poczucia czytelnika i do jego cierpliwości. Autorka pisała „ To jest moje 763 stronicowe oskarżenie za 500 lat kradzieży, mordów, grabieży i gwałtu” (w wywiadzie opublikowanym w wydanej w 1992 roku książce Donny Perory Backtalk, Women writers speak out).  Tytuł odnosi się do kilku kodeksów z czasów przedhiszpańskich jakie odziedziczyła Indianka z plemienia Yaqui. Współcześnie jej wnuczka Lecha, która pracuje jako wróżka w programie telewizyjnym pragnie je odcyfrować. Ale to tylko jeden z wielu wątków w tej pogmatwanej powieści przedstawiającej świat zdegradowany, pełen perwersji i gwałtu z apokaliptyczną wizją wojny w tle.

W 1993 ukazał się zbiór esejów Silko Yellow Woman and a beauty of the Spirit : essays on Native American life today.  Zawiera on teksty napisane między 1984 a 1996 rokiem w skład, którego wchodzą wygłoszone z różnych okazji przemówienia, wstępy do innych książek. Najdłuższy z esejów nosi tytuł „Krajobrazy zewnętrzne i wewnętrzne: opowiadania o wędrówce Pueblo” i zawiera rozważania na temat mitologii i sposobu widzenia świata przez Indian Pueblo.

W 1997 ukazała się kolejna historyczna powieść Gardens in the dunes, w której centrum znajduje się metafora ogród uprawianego przez różne kultury. Uprawa ogrodu jego kształt i zawartość może być bowiem znakiem światopoglądu, symbolem podejścia do natury albo pełnego respektu albo eksploatacyjnego. Bohaterkami powieści są dwie siostry z fikcyjnego plemienia Sand Lizard ocalałe z rozpędzonego przez amerykańskich żołnierzy Tańca Duchów. Jedna z nich Indigo, zostaje odesłana do szkoły z której ucieka i adoptuje ją zamożna rodzina ze Wschodu,  a druga Salt, zostaje praczką tułającą się po niebezpiecznych miasteczkach pogranicza. Pod koniec ich losy znowu się połączą. Powieść mniej magiczna niż Ceremonia i mniej oskarżająca niż Almanac of the Dead, a sytuuje Silko w szeregu autorów piszących stosunku człowieka do natury.

Leslie Marmon Silko zapewniła sobie trwałe miejsce w panteonie najlepszych amerykańskich pisarzy współczesnych. Jest pisarka wszechstronną, która nie mieści się w zamkniętych kategoriach literackiego gatunku. Miesza literackie formy, zestawia je ze sobą i przekształca. Celem najważniejszym jej literackich eksperymentów jest zawarcie charakteru opowieści ustnej w formie pisemnej. Nie jest też Silko pisarką etniczną, choć jej twórczość nasycona jest elementami kulturowymi Pueblo, ich tradycjami i mitami, ale należy do szeroko pojętej współczesnej kultury amerykańskiej. Twórczość Silko zasługuje na szerokie uznanie, opowiada bowiem o sytuacji człowieka wyobcowanego, który wyobcowanie przezwycięża przez odwołanie się do swej własnej ale przekształconej tradycji – a w tej sytuacji, jak powiedziała Paula Gunn Allen  – znajduje się większość z nas.

Chronologia i bibliografia prac Leslie Marmon Silko

1969 – opowiadanie Tony story opublikowane przez studencki magazyn literacki Opowiadanie The man to send rain clouds w New Mexico Quarterly.

1974 – tomik poezji Laguna Woman, siedem jej opowiadań ukazuje się w  pierwszym zbiorku opowiadań napisanych przez współczesnych autorów pochodzenia indiańskiego pod tytułem The man to send rain clouds. (Opowiadania : The man to send rain clouds, Yellow Woman, Tony’s story, Uncle tony’s goat, A Geronimo story,  Bravura, from Humaweepe, the Warrior Priest)

Opowiadanie Lullaby publikuje Chicago Review.

1975 – opowiadanie Storyteller” ukazjue się w Puerto del Sol, a Lullaby w antologii Best American Short Stories 1975.

1977 – powieść Ceremony

1981 – Storyteller – wielogatunkowy autobiograficzny zbiór wspomnień poezji, opowiadań i fotografii.

1982 –  film dokumentaly na wideo Running on the edge of the rainbow.

1986 – The delicacy and strength of lace ; letters: – korespondencja między Silko a poetą  Jamesem Wrightem, który w 1980 roku zmarł na raka.

1991 – druga powieść Almanac of the dead

1993 – Sacred Waters: narrative and pictures – zbiów wierszy i fotografii.

1996 – Yellow Woman and a Beauty of the Spirit: Essays on Native American life today.

1997 powieść Gardens in the dunes.

Ewa Dżurak


[i] Carlisle Indian School w Pennsylwanii została założona przez Richarda Henry Pratta, oficera wojskowego w 1879 roku. Była pierwszą poza rezerwatową szkołą z internatem tylko dla indiańśkich dzieci. Działała w okresie 1879-1918. Służyła jako model dla takich szkoł ktorych zadaniem było wykorzenienie kultury tradycyjnej

Read more hidden text

Read more